Monday, November 1, 2010

Jon Stewart i zdrowy rozsądek


Rzadko zdarza się, żeby komicy organizowali wiece polityczne. W Ameryce zdarzyło się to na 3 dni przed wyborami do Kongresu.

Około 200 tysięcy osób zebrało się w sobotnie popołudnie w centrum Waszyngtonu na marszu przywrócenia zdrowego rozsądku. Manifestację zorganizowali dwaj znani amerykańscy komicy ze stacji Comedy Central - Jon Stewart i Stephen Colbert. Był to wiec poparcia dla demokratów, a zarazem odpowiedź na wcześniejszy wiec zorganizowany w tym samym miejscu przez republikanów. Gospodarze przekonywali, że Amerykanie żyją w trudnych czasach, ale nie aż tak trudnych, by wieszczyć koniec świata.

Wiec wzbudził w Ameryce wiele emocji, nie tylko dlatego, że było to pierwsze tego typu wydarzenie. Pojawiły się m.in. pytania, czy dziennikarze mogą uczestniczyć w tego typu spotkaniach, jeśli nie wykonują akurat swoich obowiązków. National Public Radio w swoim kodeksie etycznym zabrania swoim pracownikom uczestniczenia w spotkaniach politycznych, tak jak zabrania kandydowania na stanowiska związane z polityką. Washington Post oświaczył, że nie tylko dziennikarze, ale i pracownicy newsroom'u nie powinni pojawiać się na takich wydarzeniach, bo mają one charakter polityczny. New York Times zaleca swoim pracownikom, by nie uczestniczyli w takich przedsięwzięciach, choć jednoznaczy zakaz się nie pojawia. A z kolei agencja Associated Press, ustami swoich szefów stwierdziła, że każdy dziennikarz sam dobrze wie, że nie może pojawiać się na takim wieciu. Każda redakcja podkreśla jednak, że zakaz uczestniczenia nie oznacza zakazu relacjonowania w ramach swoich obowiązków.

W Polsce taka dyscyplina etyczna niestety nie obowiązuje.

0 comments: